Co to była za noc...
Noc Bibliotek w Woli Filipowskiej, a tam: gnomy, czarownice i nauczyciele z Hogwartu, a nawet sam Kapelusznik.
Wszystko zaczęło się o godz. 18.00 i trwało do następnego dnia. Na początku oklaskiwano paradę bohaterów literackich, w których wcielili się nie tylko uczniowie. Następnie młodsi uczestnicy udali się na piżama party z Panią Tetianą Uskovą oraz do escape roomu Dom na skraju magii. Starsi przemierzali świat w 15 minut z Mario i Luigi, a w bibliotece odkrywali tajemnicę zakazanej księgi z pomocą prof. McGonagall i jej najlepszej uczennicy - Hermiony Grenger. Aby dotrzeć na peron 9 i 3/4 należało przebrnąć przez mroczne podziemia pełne pająków i dementorów.
W czasie Nocy Bibliotek każdy miał też okazję porozmawiać z Małym Księciem o swojej ulubionej książce. Disco dla młodszych i starszych czytelników pozwoliło zgromadzić zapas endorfin. A kto potrzebował wyciszenia, mógł się odnaleźć przy nocnym rękodziele między stronami, gdzie czekała na niego Biała Furia z koleżankami.
Uczestnicy mogli przebierać w atrakcjach i nikt nie wyszedł zawiedziony, za to z pamiątkową zakładką.
Dziękujemy i zapraszamy za rok. 😊